Przed świętami wpadli terroryści, podrzucili bombę i odjechali z piskiem opon....
Tyle, że to nie byli terroryści i to nie była bomba
Źli "właściciele" podrzucili młodą suczkę rasy..... Tosa Inu....
Tak wygląda mój podrzutek pół roku później
Zdjęcia były robione aparatem w komórce :) 5 megapixeli z autofocusem.
To co było pod ręką....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz